Wczoraj wieczorkiem zupełnie niespodziewanie przyszła do nas niespodziewanka od Karolinki z handmadebizutki. Czym prędzej ją rozpakowaliśmy i oto co w niej ujrzeliśmy:
Niestety, jak można się było po mnie (P) spodziewać niektóre łakocie nie wytrzymały próby czasu i zostały zjedzone przed upozowaniem ich do zdjęcia, dlatego też fotografia zawiera papierki - co jednak niewytrawne oko zjadacza słodyczy nie dojrzy...
P. otrzymał przecudną zakładkę do książków, co niebywale było trafionym prezentem, ponieważ dużo czyta... a pamięć coraz słabsza i latka lecą...
M. otrzymała pięknie wyglądające kolczyki, że aż mąż się zachwycił :)
Smakołyki - jak to smakołyki - zostaną po nich papierki ....
Maksymilianowa ramka w misie z radością przyjmie w swoje ramy fotografię Synka.
Magnes otrzymał miejsce na lodówce. Świeczka nie znalazła jeszcze swojego miejsca..., ale wciąż szuka.
Kartka gratulacyjna z białym misiem -- dziękujemy :)
A oto poszczególne stronki przepięknego albumika dla Bubusia :)
PODZIĘKOWANIA
Karolinko, bardzo Ci dziękujemy za sprawioną radość w naszą rocznicę. Przesyłamy moc busiaków :) Jesteśmy pod wrażeniem Twojego talentu albumikowego i mocy upominków, które nam podarowałaś.
Dziękujemy wszystkim odwiedzającym, którzy pamiętali o naszej rocznicy za modlitwę i piękne życzenia.
***
To cześć naszej niespodziewanki, która poleciała do Karolinki. Jest szansa, że choć tu zobaczysz, bo chyba już nie spróbujesz łakoci...
To tylko część niespodziewajki :).







